
Zastanawiasz się czasem, co by się stało, gdyby na miesiąc odstawić wszystkie produkty pochodzenia zwierzęcego? Do takiego właśnie „testu” prowokuje Veganuary - coraz bardziej popularna inicjatywa, która podsuwa pomysł miesięcznej przygody z kuchnią roślinną. Z tego artykułu dowiesz się, jak Veganuary rozwija się w Polsce, jakie opcje kuchni roślinnych masz do dyspozycji i jak zabrać się do tego wyzwania – jeśli masz na nie ochotę!
Veganuary to połączenie słów "vegan" i "January" (styczeń po polsku), co doskonale oddaje jego istotę. To globalna inicjatywa zachęcająca ludzi na całym świecie do przejścia na wegańską dietę w styczniu. Pomysł ten narodził się w Wielkiej Brytanii w 2014 roku. Od tego czasu zyskuje coraz większą popularność oraz poparcie wielu organizacji pro-środowiskowych i pro-zwierzęcych.
W oficjalnej formie Veganuary polega na rezygnacji z produktów pochodzenia zwierzęcego przez 31 dni. Obejmuje to nie tylko jedzenie, ale również produkty kosmetyczne, odzież, obuwie i inne artykuły codziennego użytku. Głównym celem Veganuary jest zwiększenie świadomości dotyczącej wpływu naszych wyborów żywieniowych na środowisko, zdrowie oraz dobrostan zwierząt. A w wymiarze bardziej przyziemnym – pokazanie, jak różnorodna, smaczna i pożywna może być kuchnia roślinna.
W Body Chief uważamy, że to okazja do zaznajomienia się z wegańskim czy nawet wegetariańskim światem, tym bardziej, że inicjatywę można potraktować jako inspirację i podchodzić do niej w wygodnym dla siebie zakresie. Jeśli ktoś do tej pory nie wyobrażał sobie obiadu bez mięsa – może postanowi dwa razy w tygodniu posmakować obiadu wege? Może poświęci ten miesiąc na smakowanie wegańskich deserów? Albo podejdzie do sprawy bardziej świadomościowo – np. pod kątem różnic w składnikach odżywczych dostarczanych w źródłach zwierzęcych i roślinnych…?
W skrócie – żeby poznać coś nowego, zweryfikować stereotypy, sprawdzić na własnej skórze, czy będzie jakaś różnica. Po miesiącu nikt z nas nie zobaczy gołym okiem zmian środowiskowych czy gospodarczych, ale może:
Veganuary ma oczywiście tło globalne: to sposób na zmniejszenie naszego wpływu na środowisko. Produkcja mięsa i innych produktów zwierzęcych generuje duże ilości gazów cieplarnianych i zużywa znaczne ilości wody. Przejście na roślinną dietę może znacznie zmniejszyć nasz ślad ekologiczny i przyczynić się do ochrony środowiska naturalnego.
Niemniej może też przynieść korzyści zupełnie indywidualne i znacznie szybciej widoczne! Jeśli chcesz dowiedzieć się więcej o żywieniu roślinnym, zachęcamy do zapoznania się z najważniejszymi tekstami:
„Dieta wegańska – wszystko, co chcesz wiedzieć o roślinnej kuchni!”
„Dieta wegetariańska – kompletny przewodnik po życiu bez mięsa”
„Weganizm i wegetarianizm dla aktywnych – czy sport i diety roślinne idą w parze?”
„Weganizm a wegetarianizm – różnice, podobieństwa i wpływ na zdrowie”
„Żelazo u wegan – jak uniknąć niedoboru?”
„Czym zastąpić mięso w diecie?”
Jeśli zastanawiasz się, jakie potrawy można przygotować podczas wyzwania Veganuary, nie musisz się martwić. Istnieje mnóstwo pysznych i zdrowych przepisów, które są całkowicie wolne od składników pochodzenia zwierzęcego. A jeśli się zastanowić, to i w tradycyjnej kuchni znajdą się potrawy, które znasz, a które są bezmięsne! Oto kilka inspiracji:
Wegańskich dań jest mnóstwo, wiele z nich jest uwielbianych także przez osoby jedzące mięso. Skąd wiemy? Widać to w popularności zamawiania niektórych opcji z diety Wybór Menu z oferty Body Chief. Przykłady? Uwielbiane przez wielu burrito z guacamole, zaskakujący tatar z bakłażana podawany na śniadanie z wieloziarnistym pieczywem czy ciasteczka czekoladowe z orzechami pekan.
Jeśli coś ma być wegańskim salami czy wegańskim kurczakiem, to automatycznie zaczniesz oczekiwać doskonale znanego smaku salami i kurczaka. Zamiast tego warto otworzyć się po prostu na nowe połączenia smakowe, może nawet na nowe produkty? Niech gulasz z boczniakami będzie gulaszem z boczniakami, a nie gulaszem z wege-mięsem. Boczniaki też są przecież pyszne!
Roślinne, szczególnie wegetariańskie żywienie może być zdrowe i sycące, jeśli wiesz, po jakie produkty sięgać i zadbasz np. o źródła białka (czyli np. nasiona roślin strączkowych i ich pochodne – o tym piszemy w tekście „Roślinne źródła białka”). Dobrze też wiedzieć, że na tej diecie niemal automatycznie zmniejszasz podaż kwasów tłuszczowych nasyconych na rzeczy tych nienasyconych (o różnicach między nimi i ich znaczeniu dla zdrowia przeczytasz w tekście „Tłuszcze w diecie – co jeść?”). Im więcej świadomości żywieniowej – tym bardziej docenisz ten rodzaj kuchni.
Zadbaj o dobre nastawienie w głowie! Nie myśl o tym, że z czegoś rezygnujesz (tzn. z mięsa), ale że… wiele nowego zyskujesz. Szczególnie, jeśli możesz sobie dogodzić, np. kilka razy wyjść do dobrej restauracji i skorzystać z opcji wege, zmienić na ten miesiąc dietę pudełkową na roślinną itp.
Zdradzimy w tajemnicy, że… ostatecznie nikt tego nie sprawdza! Jeśli dostosujesz inicjatywę Veganuary do swoich potrzeb i poprzestaniesz na kuchni wegetariańskiej (a nie wegańskiej), jeśli dokonasz przez ten miesiąc kilku mniejszych zmian, a nie jednej ogromnej – nic złego się przecież nie stanie. To przecież Twoje testy!
Coraz więcej restauracji, kawiarni i sklepów spożywczych oferuje specjalne wegańskie menu, a także promocje zachęcające do spróbowania roślinnych alternatyw. Wzrasta także liczba polskich blogerów kulinarnych i influencerów, którzy dzielą się swoimi wegańskimi przepisami i doświadczeniami związanymi z Veganuary. Niektóre organizacje i stowarzyszenia w Polsce działają jako źródło informacji, organizują wydarzenia, warsztaty kulinarnie i spotkania, które pomagają uczestnikom lepiej zrozumieć i wdrożyć wegański styl życia.
Niemniej polska kuchnia jest mocno oparta na mięsie i między innymi dlatego zdarza się, że popularyzacja żywienia roślinnego cały czas napotyka na zdecydowany opór (czasami taki z przymrużeniem oka, czasami wręcz przeciwnie). Z żywieniowych inicjatyw nadal znacznie bardziej popularny jest np. Tłusty Czwartek niż Veganuary, choć pamiętajmy, że ten drugi jest tak naprawdę młodzieniaszkiem, któremu do wielopokoleniowych tradycji jeszcze daleko!
|
Czyli typowa kuchnia wegańska. Pojawiają się tu opcje bliźniaczo podobne do standardowych (np. bułeczki bao) ale z odpowiednio dostosowanymi składnikami. |
Opcja dla wegetarian – 5 pożywnych posiłków, w których (oprócz produktów roślinnych) znajdują się też jajka i nabiał. Bez mięsa, ale maksymalnie różnorodnie! |
|
Ponownie 5 wegetariańskich posiłków, ale z nastawieniem na produkty o niskim indeksie glikemicznym – dieta szczególnie polecana np. osobom z insulinoopornością. |
W tym wypadku otrzymujesz 3 wegetariańskie posiłki (a nie pięć). Ta dieta chętnie wybierana jest przez osoby, które przekąski wolą uzupełniać we własnym zakresie i celują w ekonomiczne opcje. |
|
Tą dietą pudełkową zainteresują się fleksitarianie. Uwzględnienie ryb zabezpieczy źródła cennych kwasów tłuszczowych Omega-3. |
Tutaj posiłki są 3, co pomaga utrzymać okno żywieniowe. Wyciskany na zimno napój pozwala uzupełnić niezbędny wachlarz witamin i składników mineralnych. |
To inicjatywa zapoczątkowana w 2014 roku, która ma mobilizować do miesięcznego przejścia na kuchnię wegańską i spróbowania życia bez produktów pochodzenia zwierzęcego. Tłem idei Veganuary są między innymi zmniejszenie wpływu człowieka na środowisko naturalne i dobrostan zwierząt.
To połączenie dwóch wyrazów – vege (vegan) oraz „january” (ang. „styczeń”).
Wyzwanie Veganuary nie jest obowiązkowe ani w żaden sposób weryfikowane. Może być traktowane jako inspiracja czy impuls do poszerzenia świadomości żywieniowej albo po prostu spróbowania nowych potraw. Poszerzanie wiedzy i palety smaków trudno uznać za coś złego!