
Na czym polega dieta lecznicza? Jak to często bywa w dietetyce, odpowiedź brzmi „to zależy”. Przede wszystkim od schorzenia, które jest przyczyną wprowadzenia danej diety. Sprawdź, czym jest dieta lecznicza i jakie są jej rodzaje. Dzielimy je na kilka podstawowych grup!
Dieta lecznicza z gruntu ma związek z chorobą lub schorzeniem; specyficzne potrzeby organizmu (np. zaburzenia działania jakiegoś narządu albo rekonwalescencja po wypadku lub operacji) definiują to, jak dieta lecznicza powinna wyglądać – z jakich składników rezygnować, jakie makro utrzymywać, na jakich witaminach czy mikroelementach się skupić i tak dalej. Co oznacza, że dieta lecznicza prawie zawsze jest dietą indywidualną. Stworzenie jednej konkretnej definicji jest tym trudniejsze, że:
• dieta lecznicza może mieć określony termin stosowania (np. do ustąpienia choroby, np. otyłości, czy pełnego powrotu do zdrowia po operacji), ale może mieć też charakter „dożywotni” (np. w przypadku cukrzycy)
• dieta lecznicza może stanowić wsparcie dla farmakoterapii, a więc wspomagać leczenie, ale może też być głównym/jedynym sposobem na radzenie sobie z chorobą (np. całkowita eliminacja glutenu w przypadku celiakii)
• diety lecznicze mogą dotyczyć zarówno tzw. chorób dietozależnych (np. nadciśnienia tętniczego), jak i tych chorób, których związek z żywieniem albo nie istnieje, albo nie jest wykazany (np. niektóre nowotwory)
Mimo że dieta lecznicza będzie mieć charakter indywidualny i dostosowany do potrzeb pacjenta, jesteśmy w stanie wyróżnić kilka podstawowych diet terapeutycznych:
Na samym wstępie warto zaznaczyć, że trudno o wskazanie jednej obowiązującej klasyfikacji diet leczniczych. Nazewnictwo bywa bowiem różne – czasem jest inspirowane nazwiskiem twórcy danej diety, czasem – po prostu – odnosi się do konkretnych narządów czy chorób (np. tak zwane: dieta cukrzycowa, dieta wątrobowa), co przez wielu lekarzy i dietetyków jest podważane. Dlatego w Polsce często powielana jest znacznie bardziej ogólna klasyfikacja diet leczniczych:
|
Rodzaj diety |
Uwagi |
Przykładowe schorzenia |
|
Łatwo strawna (inaczej lekkostrawna) |
Ma wiele odsłon, m.in. z ograniczeniem tłuszczu, o zmienionej konsystencji (np. papkowata, płynna), bogato- lub niskobiałkowa itp. |
Zespół jelita drażliwego, zapalenie trzustki, stany zapalne przewodu pokarmowego |
|
Bogatoresztkowa |
Zawiera sporo błonnika pokarmowego (powyżej 40 g na dobę) |
Otyłość, zaparcia |
|
Ubogoenergetyczna |
Ze zredukowaną liczbą kalorii i dbałością o produkty o niskiej gęstości energetycznej |
Otyłość |
|
Z kontrolowaną zawartością nasyconych kwasów tłuszczowych |
Faworyzuje roślinne źródła tłuszczów oraz ryby (czyli źródła nienasyconych kwasów tłuszczowych) |
Zaburzenia funkcjonowania wątroby, niewłaściwy profil lipidowy, miażdżyca |
|
Z ograniczeniem łatwo przyswajalnych węglowodanów |
Redukcja lub wykluczenie węglowodanów prostych |
Cukrzyca każdego typu, insulinooporność, otyłość |
Punktem wyjścia dla wszystkich tych diet leczniczych jest tzw. dieta podstawowa, czyli zbilansowana dieta dla zdrowej osoby, która nie zakłada żadnych wykluczeń spowodowanych stanem zdrowia.
Można pokusić się o stwierdzenie, że nie każda choroba dietozależna jest chorobą cywilizacyjną, ale większość chorób cywilizacyjnych to istotnie choroby dietozależne.
Wspólnym mianem „choroby cywilizacyjnej” określa się te przypadłości, które nie mają podłoża zakaźnego czy genetycznego, a ich przyczyną jest niezdrowy styl życia wynikający między innymi z urbanizacji i postępu technologicznego. Konkretnymi przyczynami schorzeń mogą być:
• siedzący tryb życia, brak aktywności fizycznej (otyłość, zwyrodnienia układu kostnego, wady postawy)
• zanieczyszczenie środowiska (alergie, choroby układu oddechowego)
• powszechnie dostępne używki (tu wachlarz schorzeń jest bardzo szeroki, od zaburzeń układu nerwowego po uszkodzenia wątroby, płuc itp.)
• dieta oparta o żywność wysoko przetworzoną (otyłość, anemia i inne)
• stres, stany lękowe i nerwowe (które mogą przełożyć się np. na zaburzenia odżywiania – niedowagę, kompulsywne objadanie się, bulimię itp.)
Zwróć też uwagę, że mimo rozwoju medycyny wiele chorób nie uzyskało pełnego wyjaśnienia, co jest ich przyczyną. Dotyczy to np. niektórych nowotworów czy cukrzycy typu Itzw. . Wielu badaczy wskazuje na związek np. między stylem życia rodziców a chorobą genetyczną dziecka, co oznacza, że choroba cywilizacyjna to potencjalnie znacznie szersze pojęcie i może być w pewnym sensie „dziedziczna”.
Co ważne: stosowanie określenia „choroba dietozależna” nie oznacza, że są to choroby, których leczenie zależy wyłącznie od diety. Czasami musi im towarzyszyć farmakoterapia (np. zaawansowane choroby układu oddechowego), czasami np. rehabilitacja czy konkretny plan treningowy.
Pochylmy się teraz nad kilkoma grupami najpopularniejszych diet leczniczych!
Wspólnym mianownikiem diety terapeutycznej w przypadku zaburzeń działania układu pokarmowego jest łatwe i szybkie trawienie pokarmu. Nadrzędny cel to wymaganie od jelit, żołądka, wątroby, trzustki i całej spółki możliwie jak najmniej. Dzieje się to często nawet kosztem wartości odżywczych (głównie ze względu na eliminację pełnoziarnistych produktów zbożowych i ograniczenie surowych warzyw i owoców).
Jako że nasz układ pokarmowy to skomplikowana machina, to choroba każdego z jego narządów narzuca nieco inną wersję diety lekkostrawnej. Przykład? W przypadku tzw. „diety wątrobowej” (przy zaawansowanej niewydolności wątroby) zazwyczaj istotne będzie ograniczenie podaży energii z białka do niezbędnego minimum. Ale! Schorzeń wątroby może być wiele i do każdego z nich zarówno lekarz, jak i dietetyk podchodzą inaczej.
Reasumując: w ogólnym ujęciu tzw. „dieta trzustkowa”, dieta przy jelicie drażliwym czy wspomniana dieta (tak zwana) wątrobowa to jeden zbiór diety lekkostrawnej, niemniej – z odpowiednimi modyfikacjami i „specjalizacjami”. Powinien nad nimi panować lekarz lub dietetyk – między innymi dlatego, że inne choroby towarzyszące też mogą mieć swoje dietetyczne wymagania!
W przypadku tej (również szerokiej) grupy chorób narządy „pierwszoplanowe” to trzustka oraz tarczyca. To z nimi związane są jedne z najczęściej spotykanych schorzeń, na które skarżą się szczególnie panie: insulinooporność, niedoczynność lub nadczynność tarczycy, przewlekłe zapalenie trzustki czy – zyskująca w ostatnich latach na „popularności” w całym społeczeństwie, niezależnie od wieku i płci – cukrzyca.
Z wszystkich wymienionych wyżej chorób jedynie zapalenie trzustki wymaga wprowadzenia diety lekkostrawnej. Pozostałe choroby skręcają w stronę wręcz przeciwną – przynajmniej jeśli chodzi o źródła węglowodanów. Uspokojeniu gospodarki hormonalnej sprzyja wprowadzenie diety ograniczającej/eliminującej węglowodany proste, czyli tzw. łatwo przyswajalne (o rodzajach węglowodanów i podziale na „dobre” i „złe” przeczytasz w tekście „Czym są węglowodany?”).
O zaletach diety bazującej na węglowodanach złożonych piszemy bardzo szeroko w artykule „Dieta z niskim indeksem glikemicznym – baza wiedzy o diecie Low IG”. Tutaj napiszemy więc skrótowo, że chodzi o wybór takich posiłków, które nie będą wymagać od organizmu bardzo szybkiej i „masowej” reakcji na potężną dawkę glukozy. Układ hormonalny – jak każdy inny – jest siecią naczyń połączonych, więc wyrównanie poziomu jednego-dwóch hormonów (w tym wypadku chodzi przede wszystkim o insulinę) dobrze wpływa na cały układ hormonalny.
Tutaj pojawia się też zasadnicza różnica między tą dietą a dietą lekkostrawną: w tym wypadku chcemy, żeby trawienie trwało długo, aby energia była uwalniana powoli i równomiernie (układ hormonalny lubi „stałość”). Stąd pożądana obecność błonnika – w pełnoziarnistym pieczywie, kaszach, w surowych warzywach i owocach.
Co ważne – błonnik to także wielki sprzymierzeniec przyspieszenia metabolizmu i usuwania z ciała resztek przemiany materii. Coś, to jest bardzo cenne dla osób z nadczynnością tarczycy!
Względem leczniczej diety lekkostrawnej dieta ograniczająca podaż łatwo przyswajalnych węglowodanów różni się niemal wszystkim – rodzajem mąk, kasz, makaronów, ryżu, ale też konsystencją potraw (dieta lekkostrawna zakłada kremy, miękkie i mocno rozdrobnione, czasem nawet „papkowate” produkty) i sposobem jej obróbki (kiedy na diecie lekkostrawnej marchewkę lepiej ugotować na parze, na diecie terapeutycznej dla osób z problemami metabolicznymi czy hormonalnymi lepsza będzie surowa, świeża marchewka).
Warto zaznaczyć, że zarówno dieta przy niedoczynności tarczycy jak i dieta cukrzycowa obejmują szereg innych wytycznych poza samym doborem produktów – np. odstępy czasowe między posiłkami. Przeważnie chorobom tym towarzyszy też farmakoterapia, a sama dieta lecznicza jest na tyle ważnym czynnikiem, że standardowo powinna być konsultowana co najmniej z lekarzem.
Dieta lecznicza w przypadku chorób układu krążenia i serca bardzo często skupia się na innym makroskładniku niż węglowodany – na tłuszczach. Również tłuszcze mają swój podział na „dobre” i „złe”, choć jest to oczywiście podział umowny, bo tak naprawdę chodzi o dobrą proporcję jednych i drugich, a nie eliminację któregokolwiek z nich (znacznie szerzej piszemy o tym w artykule „Tłuszcze w diecie – co jeść? Podział, rola i najlepsze źródła (tabela)”).
Jak się domyślasz, ważnym wątkiem w tej grupie chorobowej jest cholesterol. Tak zwana dieta cholesterolowa zdecydowanie ogranicza podaż nasyconych kwasów tłuszczowych (a więc tłuszczów pochodzenia zwierzęcego), ale jednocześnie dba o obecność nienasyconych kwasów tłuszczowych (czyli roślinnych i tych zawartych w rybach).
Warto jednak zauważyć, że także rodzaj spożywanych produktów węglowodanowych ma wpływ na kondycję naszego serca i całej krwionośnej machiny, jaką serce wprawia w ruch. Dzieje się tak, ponieważ frakcja błonnika rozpuszczalna w wodzie działa korzystnie pod kątem gospodarki lipidowej. A błonnik – jak już wspomnieliśmy – to stały bywalec w produktach pełnoziarnistych oraz surowych warzywach.
Optymalna dla układu krążeniowego dieta ogranicza więc tłuszcze pochodzenia zwierzęcego, nie zapomina o tłuszczach roślinnych, stawia na pełnoziarniste pieczywo, gruboziarniste kasze i moc surowych warzyw i owoców, nasion roślin strączkowych itp. Niemniej te założenia warto traktować profilaktycznie. W przypadku zaawansowanych stanów chorobowych konieczne jest bliższe przyjrzenie się jadłospisowi i zweryfikowanie, czy proporcja nienasyconych i nasyconych kwasów tłuszczowych oraz ogólnie ilość tłuszczów w diecie wspomaga leczenie lub… nadal nie pogarsza sprawy.
Osobną kategorią są diety lecznicze eliminacyjne, które polegają na ograniczeniu lub zupełnym wykluczeniu z jadłospisu tych produktów lub składników produktów, które powodują alergie lub są nietolerowane dobrze przez organizm. Najpowszechniej obecnie stosowane eliminacje dotyczą glutenu i laktozy, ale pojawiają się również nietolerancje znacznie mniej „popularne” – stąd np. dieta antyhistaminowa.
W tego typu dietach warto oczywiście zaopiekować jadłospis pod kątem różnorodności i uzupełnienia cennych składników, które odpadają z diety niejako „rykoszetem” (np. w przypadku glutenu musisz zadbać o obecność pełnoziarnistych zbóż oraz kasz, jako źródeł błonnika pokarmowego i witamin). Przy bardzo często spotykanych nietolerancjach i alergiach sprawa nie jest trudna – na rynku jest obecnych np. mnóstwo produktów nabiałowych pozbawionych laktozy.
W dobie popularności internetowych rad i często nośnych i chętnie powielanych mitów warto jednak zwrócić uwagę na jeszcze jedną kwestię: leczniczej diety eliminacyjnej nie należy wprowadzać… profilaktycznie. Jeśli Twój organizm wysyła sygnały, że jest mu nie po drodze z jakimś produktem spożywczym lub składnikiem, należy ustalić – wspólnie z lekarzem i w oparciu o badania – co konkretnie jest problemem. Dzięki temu:
• nie wyeliminujesz „przy okazji” produktów, które były cenne odżywczo, a wcale Ci nie szkodziły
• unikniesz sytuacji, w której objawy zupełnie innego schorzenia zostaną uśpione, przez co odwleczesz właściwą diagnozę w czasie
• nie skomplikujesz sobie (być może niepotrzebnie) codziennych wyborów żywieniowych; widać to np. przy różnicy w prowadzeniu diety przez osoby cierpiące na celiakię i na nietolerancję glutenu. Dieta bezglutenowa ma dla nich znacząco różniący się wymiar!
• no i – potencjalnie – nie ulegniesz chwilowym i niepopartym żadnymi badaniami modom żywieniowym!
W przypadku decyzji o leczeniu (nieważne, czy dietą, czy lekami, czy jakimkolwiek innym) należy kierować się diagnozą, nie podejrzeniami.
Jeśli leczenie wymaga wprowadzenia odpowiedniej diety leczniczej, to lekarz powinien albo bardzo dokładnie poinstruować o niej pacjenta, albo zlecić konsultacje z dietetykiem (szczególnie w sytuacji, gdy pacjent cierpi na kilka chorób).
Bardzo często szpitale i ich konkretne oddziały dysponują ogólnodostępnymi w sieci dietami, gdzie pacjenci mogą znaleźć produkty „zakazane” i „dozwolone” w danym rodzaju diety leczniczej.
Stosowanie diety leczniczej bardzo często ma jednak wymiar długoletni lub nawet „dożywotni”. Wtedy niezmiernie istotna jest edukacja pacjenta. Z wiedzą, co, jak i dlaczego można lub nie można jeść, zdecydowanie łatwiej przejść do codziennej rutyny i „zaprzyjaźnić” się ze swoją nową dietą. Nic dziwnego więc, że wiele oddziałów w trakcie hospitalizacji pacjentów prowadzi program szkoleń (bardzo popularnych np. w przypadku cukrzycy, szczególnie insulinozależnej).
Jak wspomnieliśmy – w przypadku każdej diety leczniczej cenne jest nie tylko eliminowanie konkretnych składników, ale też umiejętne rekompensowanie ich wartości odżywczej – czy to innymi składnikami, czy suplementacją. Dlatego szczególnie na początku warto trzymać się zaleceń lekarza i/lub dietetyka.
Dieta lecznicza to taki rodzaj modyfikacji podstawowego modelu żywienia, który wspiera leczenie (lub stanowi istotę leczenia) danej choroby. Dieta lecznicza ma wiele odsłon, które zawsze powinny być indywidualnie dostosowane do potrzeb i możliwości pacjenta.
Oczywiście można powiedzieć, że ile schorzeń i ilu pacjentów, tyle diet leczniczych; przy ogólnych klasyfikacjach w Polsce często powiela się podział na dietę lekkostrawną (i kilka jej wariacji), bogatoresztkową, ubogoenergetyczną, ograniczającą zawartość nasyconych kwasów tłuszczowych oraz ograniczającą zawartość węglowodanów łatwo przyswajalnych. Do tego należy dodać diety lecznicze eliminujące, np. dietę bez glutenu, dietę bez laktozy itp.
Są to pojęcia stosowane zamiennie. Czym innym jest natomiast tzw. żywienie medyczne, które polega na podawaniu doustnym, dojelitowym lub dożylnym specjalnych płynów uzupełniających braki odżywcze.
Dietoterapię stosuje się nie tylko w chorobach dietozależnych, takich jak cukrzyca czy otyłość, ale też jako wspomaganie leczenia np. w rekonwalescencji po przebytych zabiegach lub wypadkach. Dietoterapia może być prowadzona w chorobach układu pokarmowego, krwionośnego, hormonalnego i innych.
Do pięciu najczęściej spotykanych chorób związanych z dietą należą cukrzyca, otyłość, nadciśnienie tętnicze, zespół jelita drażliwego, [IS15] hipercholesterolemia.
Bibliografia:
Podstawy klasyfikacji diet [w:] Żywienie człowieka zdrowego i chorego, Ciborowska, s. 257-258
Autorka:
mgr dietetyki
Tytuł magistra dietetyki uzyskała na Uniwersytecie Przyrodniczym w Poznaniu. Doświadczenie zawodowe zbierała w szpitalu (edukacja pacjentów z zakresu diabetologii), Domu Pomocy Społecznej (prowadzenie warsztatów dietetycznych) i poradni dietetycznej (układanie jadłospisów i przeprowadzanie konsultacji). Spośród wielu zawodowych zainteresowań skupia się między innymi na dietetyce sportowej, która mocno koresponduje z jej pasjami.