wróć do listy aktualności
data.title
22-04-2026 Aktualności

Dzień Ziemi – wielka waga małych zmian

Co to znaczy „być eko”? W Międzynarodowy Dzień Ziemi „rozliczamy się” z naszymi eko-pudełkami i opowiadamy o innych rozwiązaniach, które wprowadziliśmy po to, by mniej obciążać środowisko naturalne.

 

Jako jedna z ważniejszych marek cateringu dietetycznego w Polsce doskonale wiemy, że z naszą branżą wiąże się duża odpowiedzialność środowiskowa. Jako pierwsza i – jak do tej pory – jedyna ogólnopolska marka wprowadziliśmy do swego obiegu bez dodatkowych opłat tzw. eko-pudełka. Budując nową siedzibę nie ominęliśmy rozwiązań energooszczędnych i odzyskujących energię (co świetnie pokazuje, że „ekologiczne” często wiąże się z „ekonomiczne”). Oto szczegóły!

 

Eko-pudełka Body Chief – wnętrze jest ważne, ale i „opakowanie” się liczy

Czym są te pudełka, jaki przyniosły efekt? Spójrzmy w liczby oraz odpowiedzi klientów Body Chief, którzy zostali zapytani o to, ile eko-pudełka dla nich znaczą!

Najpierw teoria: eko-pudełkami nazywamy te opakowania, które w 90% złożone są z pulpy celulozowej, a w 10% z folii ochronnej stanowiącej wewnętrzną wyściółkę pudełka. Można ją w prosty sposób oderwać od całości i dzięki temu czystą „bazę” pudełka wyrzucić do pojemnika z makulaturą. Co ważne: pulpa celulozowa produkowana jest z materiału „czystego”, produkcyjnie nowego, powstającego przy wykorzystaniu trzciny cukrowej w branży spożywczej.

A teraz liczby! Gdybyśmy w pierwszym kwartale 2026 roku nie korzystali z eko-pudełek, wprowadzilibyśmy w obieg o 250% plastiku więcej niż to faktycznie miało miejsce. A należy pamiętać, że eko pudełka (z różnych względów, m.in. pojemności czy charakteru zawartości, np. zupy) nie są jedynymi stosowanymi przez nas opakowaniami. To duża ilość plastiku, którego nigdy nie użyliśmy. Zamiast tego: kilogramy włókien trzciny cukrowej nie zostały odpadami postprodukcyjnymi.

Jak klienci Body Chief przyjęli eko-pudełka?

Tylko 7% ankietowanych wskazało, że to właśnie rodzaj pudełek przesądził o wyborze cateringu Body Chief. Natomiast aż 44% odpowiedziało, że doceniają eko-opakowania, jednak nie na tyle, by to one miały być argumentem za wyborem konkretnego cateringu.

A oddzielanie foliowej wyściółki? Aż 31% osób deklaruje, że robi to zawsze, kolejne 19% - że robi to często. W tym temacie postawy są bardzo wyrównane, bo 33% użytkowników zupełnie pomija ten etap, a 16% zabiera się za oddzielenie folii od celulozowej pulpy sporadycznie.

Te wyniki doprowadzają nas do wniosku, że eko-rozwiązania nie mają aktualnie potencjału argumentu sprzedażowego, na którym marka mogłaby „budować marketing”, ale pokazują też, że mimo to aż połowa klientów korzysta z możliwości dokładnej segregacji pojemników. Decyduje więc jedzenie, ale rozwiązania less-waste również są zauważane! I nie są to tylko pudełka:

Drobiazg razy tysiąc przestaje być drobiazgiem

Ograniczenie zadruku na jednej papierowej torbie nie ma wielkiego znaczenia. Jednak pomnożenie takiego ograniczenia razy kilka tysięcy dziennie daje w skali miesiąca znaczącą różnicę. Dlatego stawiamy na minimalizm, a kolor w naszych pudełkach i torbach to wyłącznie kwestia dań – nie dodatkowego zadruku. Od lat w standardzie są też sztućce bambusowe, których dołączenie jest oczywiście opcjonalne i uzależnione od woli klienta.

Zasoby traktujemy… wsobnie

Projektując od podstaw nową siedzibę mieliśmy okazję mądrze zarządzić niektórymi zasobami. Dzięki temu od kilku lat energia produkowana przez agregaty chłodzące powierzchnie magazynowe (chłodnie) ogrzewa całą wodę dostępną w budynku. Natomiast poza budynkiem, w podziemnych zbiornikach, gromadzona jest woda deszczowa, którą wykorzystujemy do pielęgnacji terenów zielonych otaczających firmę. Jeden i drugi przykład to też świetny dowód na to, że wiele rozwiązań potrafi być jednocześnie i ekologicznych, i… ekonomicznych!

Rozwiązania „eko”: nie zawsze proste, zawsze cenne

Dążenie do racjonalizacji i minimalizacji obciążenia środowiska przez naszą działalność wynika nie tylko z biznesowej odpowiedzialności, ale też z prywatnego, czysto ludzkiego zaangażowania osób decyzyjnych i ich wiary w to, że każda zmiana na lepsze ma znaczenie. Tym bardziej, że w zanadrzu dostępne są rozwiązania już gotowe, proste i tańsze, a poszukiwanie alternatyw oznacza czas, koszty, nierzadko utrudnienia, których, mimo wszystko, nie unikamy. Owszem – traktujemy to osobiście, bo Ziemia to jedzenie, a jedzenie… to nie tylko biznes.